Sprzedaż aut w dół o 10 proc.
Sprzedaż nowych aut skurczyła się w styczniu, w ujęciu miesięcznym, o około 10 proc. - informuje „Rzeczpospolita”. Prognozy analityków sprawdzają się więc i rynek samochodowy w całym roku 2010 może znaleźć się w recesji. Znikąd także wypatrywać ratunku, gdyż klienci indywidualni zredukowali swoje wydatki już na początku 4. kwartału ub. roku. „Kto stracił? W porównaniu z grudniem na minusie znalazła się większość marek.” - informuje „Rzepa”. Stosunkowo łagodnie wylądowała Skoda: czeska marka od długiego już czasu sprzedająca w Polsce najwięcej samochodów straciła do grudnia jedynie 8 proc. Także sprzedaż Toyoty zmalała niewiele – o 9,6 proc.” „Za to inne popularne marki nurkowały: Volkswagen o ponad 23 proc., Opel o ponad 20 proc., Nissan o prawie 27 proc., a Ford, który sprzedał zaledwie 1418 aut w porównaniu z 2356 samochodami miesiąc wcześniej, nawet o ponad 40 proc. Na plusie znalazły się natomiast Fiat i Peugeot. Pierwszemu udało się zwiększyć sprzedaż o ponad 10 proc., a drugiemu o ponad 13 proc.” - czytamy dalej w „Rzeczpospolitej.” Rynek motoryzacyjny nie zaliczy na pewno początku roku 2010 do udanych. Toyota musiała na całym świecie wycofać do naprawy miliony aut, w tym także w Polsce. Kolejne doniesienia mówią o tym, że Leksusy także mogą mieć usterki. Do tego można wspomnieć, że większość koncernów samochodowych w USA również sprzedała mniej aut niż w poprzednich okresach. Co to może oznaczać dla klientów? Być może będą mogli liczyć na wyprzedaże i ceny staną się dla nich bardziej przystępne... Więcej na ten temat przeczytać można w artykule „Bardzo zły początek roku dla nowych samochodów” w „Rzeczpospolitej”. PS